Mieszkanie na Krzykach

Spodobał się projekt? Podziel się z innym!


INFO
obiekt: mieszkanie
lokalizacja:Wrocław, Krzyki
powierzchnia:65,00 m²
data projektu: kwiecień 2019

W starej części wrocławskich Krzyków znajduje się mieszkanie, które trafiło do młodej, niezależnej kobiety. Po oddaniu do użytkowania, nigdy nie przeszło remontu, aż do teraz, czyli roku 2019. Mieszkanie miało okna usytuowane na północ i południe, 3 pokoje, wydzieloną kuchnię, łazienkę, toaletę i wydzielony korytarz, wszystko to na powierzchni 25 m2. Pomimo południowej ekspozycji i fajnej powierzchni, od wejścia sprawiało wrażenie ciemnego i ciasnego. Do tego wiązało się z nim wiele wspomnień, co sprawiało, że Właścicielka miała wiele obaw, przed zamieszkaniem w tym mieszkaniu.
Dlatego głównym celem projektu, było odczarowanie tego miejsca, wprowadzenie w jego wnętrze jak najwięcej światła i świeżości. Mieszkanie miało stać się przestronne i proste. W tym celu wyburzyliśmy 90% ścian działowych, wymieniliśmy okna, grzejniki, posadzki, rozbudowaliśmy instalację elektryczną, przebudowaliśmy instalację wod-kan i zlikwidowaliśmy instalacje gazową. W układzie mieszkania wprowadziliśmy pewne zmiany, poprawiające funkcjonalność i odbiór wizualny. Po pierwsze salon został nieco otwarty na korytarz, aby od wejścia było widać południowe światło. Toaleta została połączona z łazienkę, a całość nieco poszerzona. W kuchni brakowało miejsca, a wejście do niej było przez wąziutki zakręt w korytarzu. Aby zwiększyć komfort kuchni i zmieścić w niej wszystkie sprzęty, poszerzono ją kosztem drugiej sypialni, wejście do kuchni zostało otwarte na korytarz na pełną szerokość, a narożnik drugiej sypialni ścięty, aby do kuchni nie wchodzić ciasnym tunelem.  Ważnym aspektem było, żeby mieszkanie prezentowało się dobrze na co dzień, więc zostało wyposażone w kilka szaf, które pomieszczą przedmioty codziennego użytku takie jak: odkurzacz, wiadro z mopem, miski, deskę do prasowania, drabinę itp, itd. Ważnym wymogiem było także znalezienie miejsca na kuwetę dla kota w łazience.
Samo wykończenie miało być proste, jasne, z kolorowymi akcentami. Charakter wnętrza miał subtelnie nawiązywać do polskich lat 70-tych, czyli PRL. Zachowaliśmy też kilka mebli, które były w mieszkaniu od początku. Część z nich jest jeszcze w renowacji. To własnie łączenie nowego ze starym dalej najciekawsze efekty.

  • Spodobał się projekt? Podziel się z innym!